środa, 7 września 2016

Rozdział 1

- To do jutra, Alison - pożegnałam się z przyjaciółką.
Gdy tylko weszłam do domu, od razu zorientowałam się, że coś było nie tak. Mama siedziała na sofie i płakała, a nad nią stał jakiś mężczyzna, którego nie znałam.
Mam nadzieje, że mama nie płacze przez tego faceta, bo jeśli on coś jej zrobił, to nie ręczę za siebie.
- Mamo, dlaczego płaczesz? I kim jet ten facet? - spytałam.
Nie odpowiedziała mi od razu.
- Usiądź tu, koło mnie, Liz. Musimy porozmawiać.
Siedzieliśmy w milczeniu przez kilka minut, a ja przyglądałam się temu facetowi. Był wysoki, a włosy miał czarne i był ubrany w garnitur.
- Elizabeth - zaczęła mama. Chyba miała coś ważnego do powiedzenia, albo coś przeskrobałam i mam kłopoty.
- Jak by tu zacząć...
- Może najlepiej od tego, kim jet ten facet i co robi w naszym domu. I dlaczego płaczesz.
- Kochanie, ten pan jest...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz