czwartek, 8 września 2016

Rozdział 11

Nagrywasz już? - Spytał Max
- Tak, a teraz idź już i to zrób póki nikogo nie ma.
- Dobra, dobra idę wygrać ten cholerny zakład.
- Dokładnie, idź po wygraną Max - Powiedział Ash
Max rozgląda się po korytarzu i sprawdza czy nikogo nie ma. Po czym skierował się prosto na swoją ofiarę.
- Cześć. - Powiedział
- Hej Max
Przybliżył się do swojej ofiary, która nic nie podejrzewała i ją pocałował. A gdy się oderwał powiedział:
- Już teraz rozumiem wszystkie laski naprawdę świetnie całujesz.
Mas obrócił się na pięcie i pobiegł do Asha.
- Mam nadzieję, że to nagrałeś bo nie mam zamiaru tego powtarzać. A teraz się zmywajmy zanim przejdzie mu ten cały szok. I będzie chciał mnie zabić.
*************
Ja wraz z Alison nie mogłyśmy wytrzymać i wybuchnęłyśmy śmiechem.
- Serio powiedziałeś mu, że świetnie całuje? - Spytała Ali
- A potem musiałem go unikać przez dwa tygodnie, bo chciał mnie zabić. Ale było warto bo wygrałem ten zakład.- Wyszczerzył się i popatrzał na mnie znacząco.
- Szkoda, że cie nie dopadł. Na moje nieszczęście. - Mruknęłam
- Przykro mi Liz ale przegrałaś zakład. - Powiedziała Alison
- Dzięki moja własna przyjaciółka mnie zdradziła. To co mam zaśpiewać?
A czy wspomniałam o tym, że nienawidzę śpiewać publicznie. Nie lubię tego, że wszystkie oczy są skierowane na mnie. Czuję się w tedy jak by ludzie rozbierali mnie. Jak by ściągali moje maski.Rozbierali na części pierwsze. Jak bym była dla nich przejrzysta jak szkło. Jak by wszystko o mnie wiedzieli. Nienawidzę tego uczucia. Być w centrum zainteresowanie.
- Demi Lovato "Cool for the summer". I do tego musisz się ubrać w ciuchy jakie ja dla ciebie wybrałem. - Powiedział Max
- Ciuchy są w moim pokoju. - Powiedział Ash
- A Ali i Amanda będą ci towarzyszyć. Idźcie się przebrać, za dziesięć minut zaczynamy grać. - Rzek Max
- Aha za pięć minut przyjdę założyć mikrofony Amandzie i Ali, a dla ciebie Liz mikrofon leży koło ciuchów. - Powiedział Ash
- Nienawidzę was. - Krzyknęłam
- Kochasz nas. - Od krzyknęli obaj
******
Po siedmiu minutach byłyśmy już gotowi czekaliśmy, aż didżej ucichnie, a chłopcy zaczną grać. Całe nazwijmy to show albo raczej wprost moje upokorzenie zaczyna się na chodach, a kończy na prowizorycznej scenie na ogródku. Po prostu pięknie. Cholera mogłam się nie zakładać. No cóż mój pech. Jeszcze ten ciuszek, który miałam na sobie. Ranyyy. Dziewczyną to nie przeszkadzało ale mnie owszem to nie mój styl. Te krótkie czarne spodenki z wysokim stanem i bluzka biała z długim rękawem i dużym dekoltem, a do tego te jebane szpilki. Nie lubię butów na wysokim obcasie wole wygodne buty trampki czy coś. Cholera Liz po co się pakowałaś w debilne zakłady?
Chłopcy zaczęli grać. I zaczęło się moje upokorzenie. Popatrzyłam się na dziewczyny.
- Zaczynamy. - A później obróciłyśmy się do publiczności, którzy stali na dole schodów .
I w dodatku nie dość, że musiałam śpiewać to jeszcze musiałam tańczyć.Jestem pewna, że męskiej publiczności przypadnie ten układ do gustu, bo jak to ujęła Ali do tej piosenki będzie pasował seksowny taniec. Dobrze, że chociaż miałam obok je Ali i Amandę. Razem z Ali po stanowiłyśmy się zapisać na kurs taneczny. No dobra Ali mnie zmusiła dokładnie cztery lata temu ale co się dziwić ona kocha tańczyć to jej pasja.Właśnie na tym kursie poznałyśmy Amandę. Zaprzyjaźniłyśmy się z nią. Amanda szczerze mówiąc mogłaby zostać modelką. Naprawdę ma ładne nogi. Zazdroszczę jej tego. Nie wiem czemu ale jaką ją poznałyśmy miała włosy czerwone, a teraz ma niebieskie. Podziwiam ją, za jej odwagę, że przefarbował sobie włosy na taki kolor, Ja bym chyba stchórzyła. I jak widać przydał mi się jednak kurs tańca. Aha jeszcze jedno obie robią jako mój chórek.

- Tell me what you want
What you like
It's okay
I'm a little curious too
Tell me if it's wrong
If it's right
I don't care
I can keep a secret, can you? - Zaczęłyśmy powoli schodzić po schodach.  

Powiedz mi, czego pragniesz,
co lubisz
to jest w porządku
też jestem trochę ciekawa.
Powiedz mi, czy to złe,
Czy to dobre
Nie obchodzi mnie to
Umiem dotrzymać sekretu, a Ty?

 - Got my mind on your body
And your body on my mind
Got a taste for the cherry
I just need to take a bite
Don't tell your mother
Kiss one another
Die for each other
We're cool for the summer - Ruszyłyśmy w kierunku salonu. 

 Myślę o Twoim ciele
Mam Twoje ciało w myślach,
mam smaka na wisienkę*,
muszę wziąć sobie kęsa.
Nie mów swojej mamie.
Całujmy się,
Umrzyjmy za siebie,
Jesteśmy cool na lato


 Weszłam na stół w salonie 


 - Ooh, Ooh
Take me down into your paradise
Don't be scared cause I'm your body type
Just something that we wanna try
Cause you and I
We're cool for the summer 

 Ooh, Ooh
Weź mnie do swojego raju
Nie bój się, bo mam ciało w Twoim typie.
To tylko coś, czego chcemy spróbować
bo Ty i ja
Jesteśmy cool na lato.

 Po skończeniu refrenu wyciągnęłam rękę, a ktoś ją złapał i pomógł mi zejść ze stołu. Popatrzyłam się na tą osobę, którą okazał się być mój cień. Jak mogłam zapomnieć o moim cieniu. Jego oczy z pewnością coś wyrażały tylko, że ja nie zdążyłam się im przyjrzeć dokładniej, bo musiałam iść dalej. 

 - Tell me if I won
If I did
What's my prize?
I just wanna play with you, too
Even if they judge
Fuck it
I'll do the time
I just wanna have some fun with you

 Powiedz mi, czy wygrałam.
Jeśli tak,
co jest moją nagrodą?
Też chcę tylko bawić się z Tobą,
nawet, jeśli oni oceniają
Pieprzmy to wszystko,
korzystajmy z naszego czasu,
chcę tylko bawić się z Tobą.

 Znalazłyśmy się na altance . 

 - Got my mind on your body
And your body on my mind
Got a taste for the cherry
I just need to take a bite
Don't tell your mother
Kiss one another
Die for each other
We're cool for the summer

 Myślę o Twoim ciele
Mam Twoje ciało w myślach,
mam smaka na wisienkę,
muszę wziąć sobie kęsa.
Nie mów swojej mamie.
Całujmy się,
Umrzyjmy za siebie,
Jesteśmy cool na lato

 Obróciłam się i zaczęłam spadać. Nie martwcie się to nie było jak w Shreku, że nikt mnie nie złapał. Mnie złapało kilku chłopców i zanieśli mnie na scenę . 

 - Ooh, Ooh
Take me down into your paradise
Don't be scared cause I'm your body type
Just something that we wanna try
Cause you and I
We're cool for the summer
We're cool for the summer
We're cool for the summer 

 Ooh, Ooh
Weź mnie do swojego raju
Nie bój się, bo mam ciało w Twoim typie
Bo Ty i ja
Jesteśmy cool na lato
(Ha)
Jesteśmy cool na lato
Jesteśmy cool na lato

 Dziewczyny już czekały na tej prowizorycznej scenie na mnie. 


 - Shhhh...don't tell your mother
Got my mind on your body
And your body on my mind
Got a taste for the cherry
I just need to take a bite
Take me down into your paradise
Don't be scared cause I'm your body type
Just something that we wanna try
Cause you and I
We're cool for the summer

 Cicho, nie mów swojej mamie.
Mam Twoje ciało w myślach,
mam smaka na wisienkę,
muszę wziąć sobie kęsa.
Weź mnie do swojego raju
Nie bój się, bo mam ciało w Twoim typie
To tylko coś, czego chcemy spróbować
Bo Ty i ja
Jesteśmy cool na lato

- (Take me down) We're cool for the summer
(Don't be scared) Cause I'm your body type
Just something that we wanna try
Cause you and I
We're cool for the summer
Ooh
We're cool for the summer 

 (Zabierz mnie) Jesteśmy cool na lato
(Nie bój się), bo mam ciało w Twoim typie.
To tylko coś, czego chcemy spróbować
Bo Ty i ja
Jesteśmy cool na lato
(Ha)
Ooh
Jesteśmy cool na lato.




Po występie odwróciłam się w stronę Maxa.
- Proszę, spłaciłam swój dług. - I zeszłam ze sceny
U dałam się w kierunku kuchni
- Świetnie śpiewasz
- Nie wiedziałam, że potrafisz śpiewać
- Niezły Show . - Słyszałam za sobą
Gdy weszłam do kuchni mój cień już tam stał
- Cudne są te twoje fałsze. - Powiedział
Co mnie troszkę zirytowało, bo sama mu tak powiedziałam. Dobra Liz odpuść jest impreza zabaw się.
- Dzięki. - Uśmiechnęła się.
*********
- Pora zagrać w butelkę! - Krzyknęła Alison złapała mnie za rękę i pociągnęła.
Weszłyśmy już do pokoju Asha siedziało tam już parę osób. Było miejsce wolne koło Asha i Maxa więc tam usiadłam, a Alison usiadła obok Asha i obok chłopaka, którego imienia nie pamiętałam.
- Zanim zagramy w butelkę zagramy w ssij i całuj. - Powiedział Ash i wyciągnął nieduży kawałek kartki.
Chyba każdy zna tą grę . Przekazuję się kartkę z ust do ust, a gdy ta komuś spadnie ta osoba musi pocałować osobę, której podawał tą kartkę.
- Zaczynamy od ciebie John. - Powiedział Ash
I zaczęliśmy zabawę, całowało się już chyba z sześć osób, a nas jest 25. Szybko upiłam kolejnego drinka, a po nim jeszcze dwa drinki. Teraz jest kolej Alison i Ash wiedziałam, że Ash niby przypadkiem upuści kartkę i tak też zrobił, gdy skończyli się całować wziął kartkę spojrzał na mnie . Widać było, że jest szczęśliwy. Przyłożył kartkę do swoich ust i popatrzył się na mnie.
- Jak ją upuścisz to nie żyjesz. - Szepnęłam i puściłam mu oczko.
Wzięłam od niego kartkę i obróciłam się w stronę Maxa




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz